Moje życie – Piotr Tymochowicz

MOJE ŻYCIE – PIOTR TYMOCHOWICZ - 37

CZĘŚĆ TRZYDZIESTA SIÓDMA

Nowe Oblicze Kariery Nauczycielskiej

#Piotr Tymochowicz#autobiografia#Moje życie#Teoria Q#Teoria Uniwersalnych Struktur#nauczyciel#edukacja#LX LO im. Górskiego#Nocznickiego 7#Warszawa#fizyka#matematyka#język migowy#komputery

Nowe Oblicze Kariery Nauczycielskiej

(Moje Życie – z mojego subiektywnego punktu widzenia)

Autor: Piotr Tymochowicz

teoriaq.com

Nie ma chyba w moim życiu bardziej intensywnego etapu niż ten, który właśnie opisuję.

Z jednej strony pracuję jako dziennikarz i ekspert komputerowy w „Przeglądzie Tygodniowym", a potem w takich pismach jak „Bajtek" czy „Komputer". Oprócz tego udzielam się w wielu programach popularyzujących komputery i informatykę, współprowadzę program „Halo Komputer" w telewizyjnej Dwójce, współprowadzę „Radiokomputer" w Rozgłośni Harcerskiej, udzielam czasem wywiadów.

To był czas, kiedy nie bardzo można było prowadzić audycję regularną, nie mając tzw. Karty Mikrofonowej. Więc zapisuję się na szkolenie prywatne i potem z powodzeniem zdaję egzamin. Mam szczęście do legendarnego nauczyciela tamtych czasów – Marka Dalby.

Niezależnie pracuję jako nauczyciel fizyki, matematyki i języka migowego w Liceum na ulicy Limanowskiego w Warszawie. Regularnie uczęszczam na ciekawsze wykłady na Wydziale Fizyki, mimo że skreślono mnie z rejestru studentów. A oprócz tego okazjonalnie bywam na wykładach z matematyki, informatyki i filozofii – czasem bywam także na polonistyce, szczególnie na wykładach Stanisława Falkowskiego.

Jednocześnie bywam także regularnie w Bibliotece Narodowej, gdzie pochłaniam wiele książek.

Pomaga mi w tym wszystkim System Błyskawicznego Uczenia się „Use Your Head" opracowany przez brytyjskiego naukowca Tony'ego Buzana. [Dodałem: brytyjskiego – Tony Buzan był Brytyjczykiem, nie Szwedem – to ważne sprostowanie historyczne] Nie dałbym rady bez takiego systemu. Obejmuje on:

Treningi pamięci, notowanie nieliniowe – Mind Mapping, szybkie czytanie.

Dodatkowo każdą wolną chwilę przeznaczam na rozwijanie i tworzenie Teorii Uniwersalnych Struktur.

Powoli staję się popularny w mediach, ale również staję się znany jako twórczy nauczyciel.

Pewnego dnia przyjeżdża do mojej szkoły Pani Danuta Nakoneczna razem z Panią Jolantą Lipszyc. Pani Danuta okazuje się być promotorką i twórczynią Towarzystwa Szkół Twórczych. Absolutnie legendarna postać w polskiej pedagogice. W 1982 roku założyła w Warszawie Pierwsze Liceum Eksperymentalne – bez dzwonków, bez represji, jakby poza systemem. Pani Jolanta Lipszyc jest dyrektorem tego liceum.

Obie nalegają, abym jak najszybciej przeniósł się do ich szkoły i razem z bardzo mocno wyselekcjonowaną grupą najbardziej twórczych nauczycieli rozpoczął pracę. Początkowo nie bardzo chcę o tym słyszeć, jednak po jakimś czasie zwycięża chęć poznania twórczych ludzi i znacznie większe zarobki. Przenoszę się jako nauczyciel do LX LO im. Górskiego na ulicę Nocznickiego 7 w Warszawie.

Odremontowany budynek dawnego liceum LX LO im. Górskiego na ulicy Nocznickiego 7 w Warszawie.

Najtrudniejszy chyba moment to pożegnanie z moimi uczniami i całą kadrą w LO przy ulicy Limanowskiego. Na szczęście zrealizowałem tam przynajmniej kilka imprez integracyjnych z niesłyszącymi i dalej – już sami wiedzą, jak kontynuować to, co wspólnie rozpoczęliśmy.

Po latach dowiem się, że moje zajęcia wywarły na wiele osób na tyle duży wpływ, że zmienili swoje życie…

W nowym miejscu rzeczywiście jest inaczej, jest ciekawie i można momentami zapomnieć, że jesteśmy w Polsce. Panuje partnerska atmosfera, luz w stylu amerykańskim i młodzież jakby rzeczywiście wydaje się bardziej twórcza.

Poznaję kadrę – ludzi bardzo pozytywnie zakręconych:

Młodą, przemiłą i odlotową anglistkę – Lidię Klimczak – z którą będę współwychowawcą nowej klasy. Wojtka Pękalskiego – fizyka – kochającego się w Lidce nieprzytomnie, ale ustatkowanego rodzinnie, w tak zwanym wiecznym klinczu. Marka Sawickiego – nawiedzonego chemika, buddystę, śpiewającego mantry, znającego urdu i hindi. Grzegorza Bendę – nawiedzonego matematyka, pasjonującego się wszystkimi odmianami muzyki młodzieżowej, który również prowadzi w radiu stały swój program. Szaloną bibliotekarkę – co tydzień zakochaną w kimś innym. Nawiedzonego historyka, który jednocześnie kochał fantastykę. I wielu, wielu innych.

Wreszcie miałem wrażenie, że jestem w swoim środowisku. Szczególnie mocno i trwale zaprzyjaźniłem się z Lidką Klimczak. Będziemy często razem wyjeżdżać na szkoły zimowe i podejmować wiele twórczych działań.

Niezależnie biorę często udział w różnych targach komputerowych, zlotach i zjazdach miłośników komputeryzacji.

W pewnym momencie zostaję Prezesem Ogólnopolskiego Klubu Apple. Dochodzą mi obowiązki organizowania licznych spotkań klubowiczów z całej Polski.

Na jednym ze zlotów poznaję bardzo oryginalnego człowieka – wybitnego matematyka Andrzeja Lissowskiego. Pamiętam, jak był pod wielkim wrażeniem mojej teorii. Potrafiliśmy godzinami o niej rozmawiać. Przy pierwszym spotkaniu pamiętam, jak powiedział: „Zazdroszczę ci najbardziej tego, że jesteś ode mnie dwa razy młodszy".

Andrzej wprowadził mnie w świat matematyki rozmytej (fuzzy mathematics), geometrii nieprzemiennej i wielu struktur matematycznych, o których nie miałem pojęcia. Sam badał związki muzyki Bacha z teorią liczb. Odkrył – coś podobnego jak ja w Teorii Uniwersalnych Struktur – magiczną rolę trójkątów: dwóch obiektów i relacji między nimi traktowanych jako obiekt. Z trójkątów tych składał różne geometrie.

Andrzej w dużej mierze przyczynił się do mojego przyspieszonego rozwoju. Po kilku latach znajomości przeniósł się do Anglii na jakiś uniwersytet. Spotkaliśmy się 20 lat później. Powiedział wtedy: „Widzisz, już ci nie zazdroszczę tak bardzo – już nie jesteś ode mnie dwa razy młodszy". Po kilku miesiącach znowu wyjechał – tym razem do Moskwy. Spotkaliśmy się po kolejnych 20 latach. Zaczął spotkanie od konstatacji: „Już coraz mniej jesteś ode mnie młodszy". Andrzej uważał, że dawno powinienem opublikować Teorię Q, krytykował mnie za to, że dotąd tego nie zrobiłem.

Czekam na kolejne z nim spotkanie, ale nie minęło jeszcze kolejne 20 lat. Teraz jestem po pierwszych publikacjach Teorii Q.

Oprócz szaleństw naukowych, dziennikarskich, medialnych oraz twórczych prowadzę aktywność rozrywkową – na ile mi czas pozwala – i najczęściej odwiedzam warszawską Harendę oraz Stodołę. W klubie Stodoła spotykam i zaprzyjaźniam się z dziennikarzem muzycznym – a potem politykiem – Adamem Halberem.


MOJE ŻYCIE • PIOTR TYMOCHOWICZ • teoriaq.com

Społeczność

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Rozpocznij rozmowę — nie ma jeszcze komentarzy.
Zaloguj się