Moje życie – Piotr Tymochowicz

MOJE ŻYCIE – PIOTR TYMOCHOWICZ

WSTĘP SPECIAL

Wprowadzenie

Moje życie. Z mojego własnego subiektywnego punktu widzenia.

Jako kontynuacja Pamiętnika Tyrmanda…

#Piotr Tymochowicz#autobiografia#Moje życie#polska mentalność#wspomnienia#Teoria Q#Pamiętnik Tyrmanda#Kambodża#społeczeństwo#doświadczenia życiowe

Wprowadzenie

Moje życie. Z mojego własnego subiektywnego punktu widzenia.

Jako kontynuacja Pamiętnika Tyrmanda…

Autor: Piotr Tymochowicz

teoriaq.com

Nie spisuję swojego życiorysu z poczucia własnej ważności, ani z nagłej potrzeby publicznego spowiadania się z prywatnych wątków. Postanowiłem opisać kilka kluczowych przeżyć, traktując je jako pretekst do poruszenia znacznie szerszego problemu. Problemu, który w Polsce wciąż jest „zamiatany pod dywan" lub traktowany z niepokojącym pobłażaniem, a który ma ścisły związek z tym, co nazywamy polską mentalnością.

Nie chciałbym być szufladkowany jako „krytykant polskości". Po pierwsze – nie lubię generalizować. Po drugie – mam wielu wspaniałych przyjaciół wśród Polaków. Po trzecie – sam w dużej mierze czuję się Polakiem.

Jednak mam za sobą całe życie kontaktu z wieloma nacjami i lata spędzone na integracji w różnych krajach. To daje mi pewien dystans, który pozwala zauważyć zjawiska o znacznie bardziej intensywnej i destrukcyjnej skali właśnie w polskich społecznościach niż gdziekolwiek indziej.

Pracując przez wiele lat w Polsce, wiodłem do pewnego momentu bardzo dobre życie. Miałem rzesze doceniających mnie klientów i bardzo dobre zarobki. Jednak towarzyszył temu nieustanny hejt, zazdrość, zawiść i ciągłe ataki, które musiałem nauczyć się znosić lub ignorować. Dziś, patrząc na to z dystansu Kambodży, oceniam to znacznie surowiej. Zrozumiałem, że materialny komfort i życie na wysokim poziomie nie były warte ceny, jaką płaciłem: lat upokorzeń, poniżania i ciągłych nagoniek.

Odmawiam wcielania się w rolę ofiary – nigdy nie było mi w niej dobrze i zawsze tej postawy unikałem. Zdaję sobie jednak sprawę, że wysoki poziom życia i sukces osiągany bez reklamy nie rekompensują nienawiści i agresji. Co więcej, zdaję sobie sprawę, że nie byłem żadnym wyjątkiem. Identyczny hejt i nienawiść wśród rodaków budzą inni Polacy: gwiazdy, artyści, czy po prostu osoby publiczne.

To, że nie jestem sam, w żaden sposób mnie nie pociesza i tym bardziej nie legitymizuje tych destrukcyjnych zachowań. Przeciwnie – tym bardziej czuję potrzebę opisania tych zdarzeń z mojego, subiektywnego punktu widzenia. Mam nadzieję, że ten subiektywizm obnaży pewien obiektywny mechanizm. Zauważyłem bowiem, że wiele osób podchodzi do tego tematu albo w sposób przewrażliwiony (twierdząc, że „czepiam się"), albo z fałszywym przekonaniem, że „wszędzie na świecie jest identycznie".

Oświadczam wam: to nieprawda. Polska mentalność w tym aspekcie to światowy ewenement. I trzeba o tym pisać nie dlatego, że zraniła Piotra Tymochowicza czy złamała życie jego rodzicom. Ale dlatego, że niszczy ona głównie – samych Polaków.

Zawsze marzyło mi się, aby napisać dalszy ciąg Pamiętnika Tyrmanda, uzupełnionego o ewolucję mojego sposobu myślenia – nie tylko o Polsce, ale ogólnie o świecie. Jednocześnie chciałem dać świadectwo temu, jak dokładnie powstawał proces narodzin, a potem ewolucji Teorii Wszystkiego, czy Prawie Wszystkiego – jak kto woli – czyli Teorii Q.

Moje Życie to także wspaniały pretekst, aby wreszcie ujawnić wiele nieznanych nikomu faktów, zdarzeń, których byłem świadkiem, aby odkryć prawdziwe intencje wielu osób, które w swoim życiu dobrze poznałem.

Będzie wiele o Andrzeju Lepperze, o aferach, które nigdy dotąd nie znalazły się w świetle dziennym, o osobach nieznanych, które warto uwiecznić, ale również o kulisach różnych nagoniek i metodach, jakimi postanowiono mnie zniszczyć, ponieważ nie jestem jedyny, który padł ich ofiarą.

Oj, słusznie – powinni politycy i ich klakierzy obawiać się mojej historii. Nie będę stronił ani od nazwisk, ani niewygodnych dla wielu wspomnień.

Moje Życie – jako proces ujawniania moich przeżyć i nieuczesanych moich myśli – nie skończy się gdzieś w jakimś wybranym punkcie przeszłości. Opisując Przeszłość, powoli będziemy doganiać Teraźniejszość. Moje Życie dosłownie zakończy się wraz z moim życiem, ponieważ mam takie postanowienie, żeby nie poprzestać na opisywaniu zdarzeń minionych, ale jak już dogonię teraźniejszość – aby i ją dzień po dniu opisywać.

A żyjąc na co dzień w Kambodży – to trochę tak w stosunku do USA i Europy, jakbym żył na innej, odległej od Waszej planecie.

Jest jeszcze coś bardzo osobliwego, co mam w planie. Będzie także wspomnienie Przyszłości i to dosłownie. Opis, jak w ciągu jednej nocy przeżyłem dokładnie 51 lat, ze szczegółami.

Nie opisywałbym tego zdarzenia jako snu czy jako figla mojego umysłu, gdyby nie fakt, że wiele z owych opisywanych rzeczy mogę dowieść zupełnie obiektywnie – ponieważ po „moim powrocie" zapragnąłem przyspieszyć upływ czasu i są tego konkretne ślady w Internecie, więc to wszystko, co opiszę, będzie w dużej mierze weryfikowalne przez wszystkich.

Zdaję sobie sprawę z tego, że mój opis Przyszłości – począwszy od 2151 roku – to będzie najbardziej kontrowersyjny fragment „Mojego Życia" – ale mimo to, ponieważ to także moja subiektywna Prawda, postanowiłem o tym napisać, ale nie jako o fantazji, lecz realnym przeżyciu, które w Internecie pozostawiło obiektywne ślady.

Mam nadzieję, że nie przeżywałem swojej historii tylko dla siebie. Mam nadzieję, że ujawniając ją całą, mogę sprawić, że wiele wniosków będzie użytecznych dla innych ludzi – o odmiennych historiach także.

W serialu, jaki publikuję na stronie www.teoriaq.com, jak i w innych social mediach, będą tylko zajawki i drobne fragmenty – tego wszystkiego, co znajdzie swój dokładny opis w wydaniu książkowym.

Zapraszam do mojej przygody – do przygody samego życia.


MOJE ŻYCIE • PIOTR TYMOCHOWICZ • teoriaq.com

Społeczność

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Rozpocznij rozmowę — nie ma jeszcze komentarzy.
Zaloguj się