Moje życie – Piotr Tymochowicz

MOJE ŻYCIE – PIOTR TYMOCHOWICZ - 51

CZĘŚĆ PIĘĆDZIESIĄTA PIERWSZA

Nowy Kod Komunikacji – Język Blissa.

#Piotr Tymochowicz#język Blissa#Blissymbolics#Power Language#@pl#Esperanto#GESTUNO#język migowy#ASL#komunikacja#logogramy#język symboliczny#integracja#osoby niesłyszące#Teoria Q

Nowy Kod Komunikacji – Język Blissa.

(Moje Życie – z mojego subiektywnego punktu widzenia)

Autor: Piotr Tymochowicz

teoriaq.com

Moje pasje poznawcze krążyły również wokół alternatywnych systemów komunikacyjnych, dlatego z wielkim zaangażowaniem poznałem nie tylko polską wersję języka migowego i miganego, ale również niemiecką i amerykańską (ASL). Potem przyszedł czas na zunifikowany język migowy – GESTUNO.

To taka międzynarodowa wersja języka migowego. Moja pasja poznawcza oraz różnego typu inicjatywy integracyjne dla młodzieży niesłyszącej zaowocowały tym, że kilkakrotnie wyjeżdżałem jako tłumacz języka migowego z polskimi grupami niesłyszących za granicę. Zazwyczaj w terminach wakacyjnych. To był także mój sposób, aby nawet u schyłku stanu wojennego choć na chwilę opuścić siermiężny PRL.

To zbiegło się w czasie z poznawaniem języka Esperanto. Poznałem fantastyczne grono pasjonatów – esperantystów. Później będę wraz z nimi podróżować po świecie lub samotnie, odwiedzając w Europie licznych wtedy esperantystów świata zachodniego. Mieliśmy taką zasadę, że każdy esperantysta miał w pewnym sensie obowiązek, choć my to nazywaliśmy przywilejem, dać nocleg i wyżywienie w takiej skali, na jaką było go stać, innemu esperantyście – co najmniej na 3 doby. I tak można było nieodpłatnie wędrować od esperantysty do esperantysty. Nie trzeba było nam żadnej formalnej identyfikacji w celach asekuracyjnych, ponieważ znajomość języka była wystarczającą weryfikacją i rekomendacją. Byle kto nie uczył się Esperanto.

Opanowałem dość biegle ten język, co później w znacznym stopniu ułatwi mi poznawanie hiszpańskiego, włoskiego czy francuskiego.

Ale to nie wszystko – intuicyjnie czułem, że wcześniej czy później będę chciał lub będę skazany na poznanie również mandaryńskiego, więc powoli poznawałem także symbole Kanji.

W pewnym momencie dowiedziałem się, nie pamiętam już przy jakiej okoliczności, o uniwersalnym języku symboliczno-relacyjnym Charlesa Karola Blissa. Język ten nazywany był semantografią. Oparty był na solidnej logice, a nie tradycji, składał się z tzw. logogramów, a nie zapisów fonetycznych, podobnie jak symbole chińskie.

Wiele lat później spotkam się z podobnie logiczną strukturą semantyczną, sztucznie wymyśloną, w postaci języka koreańskiego.

Z zapałem nauczyłem się nie tylko biegle GESTUNO i Esperanto, ale i semantografii Blissa. W owej prostocie języka Blissa, bo słowa składały się z ideogramów, które są jednocześnie uproszczonymi rysunkami, czyli logogramów. Czyli by powiedzieć "wesoły człowiek", wystarczy złożyć ze sobą dwa słowa: radość i człowiek. Podobnie będzie skonstruowany język khmerski: "Czkaj kniom" – pies, ja – to mój pies.

Język Blissa będzie dla mnie późniejszą inspiracją, aby stworzyć własny współczesny język, oparty na symbolice uproszczonej, czyli na znakach specjalnych dostępnych z każdej klawiatury. To będzie język, który nazwę Power Language, czyli @pl. Język ten jest gotowy jako zaawansowany już proces, ale do dziś go jeszcze nie ujawniłem publicznie.

To bardzo prosty język, a jednocześnie o dowolnie wielkiej precyzji. Rozwiązuje tym samym problem precyzji Blissa. Można w nim mówić i pisać fonetycznie i jednocześnie ideograficznie.

I tak na przykład litera n to dowolna osoba lub zwierzę, lub forma osobowa AI. Czyli na przykład dom osoby n to zapis:

/\ . n

Ale jeśli chcemy zapisać bardziej precyzyjnie, to piszemy: a jako ja, b jako ty, c on, d ona, e ono, f ono nieożywione. Czyli na przykład mój bank:

/$.a

/$ to bank, /\H to hotel, /# to więzienie, /@ to adres mailowy, /+ to szpital itd.

I tak my mogę zapisać jako funktor liczby mnogiej x: /\x to domy, nx to my. Ale jeśli jako my chciałbym wyrazić ja i ty, to ab, ja i on ac, ja i ona ad itd. Podobnie konstruuje się zaimek wy itd.

Do tego języka zaimplementowałem nazwy krajów i tak: ".pl" to Polska, ".de" Niemcy itd.

Myślę, że @pl czeka na swoje odkrycie. Na razie stworzyłem go głównie sam dla siebie, bo często stosuję do szybkich notatek.

Głównym w nim odkryciem było, pamiętam to, że aby w nim skutecznie mówić, należało rozszerzyć sam alfabet na symbole specjalne. I tak znaki symbole uzyskały status nowych liter:

? – kof

! – hej

@ – et

– hasz

$ – dol

% – pro

^ – ap

& – amper

– mal

( – bra

) – ket

[ – bri

] – kit

{ – bru

} – kut

/ – sla

\ – resz itd.

I tak aby powiedzieć "mój bank", mówimy: /$.a – Sla-resz-dol-dot-ej.

Identycznie prosto jest migać nie tylko każdą literę, ale również symbole specjalne. @pl istnieje więc zarówno w wersji pisanej, mówionej, jak i miganej. Kiedyś może opublikuję jego pełną składnię.

@pl łączy w sobie logikę i tradycję języka Blissa, chińskiego, quechua, khmerskiego. Pełne opracowanie @pl nastąpiło w czasie mojego rocznego pobytu w areszcie tymczasowym, gdy niewinnie mnie tam przetrzymywano. Pocieszałem się tym, że Charles Karol Bliss także swój język tworzył w chińskim więzieniu.

Chciałem sprawdzić performatywną stronę działania języka Blissa, dlatego jeździłem swego czasu do Ośrodka Ortopedyczno-Rehabilitacyjnego dla Dzieci i Młodzieży w Chylicach pod Konstancinem. Bez sprzeciwu umożliwiono mi nie tylko kontakty, ale i cały proces edukowania młodych ludzi całkowicie sparaliżowanych, którzy tylko oczami mogli dawać znać, który symbol wybrać ze specjalnie przygotowanych tablic z symbolami.

To był dla mnie fascynujący czas poznawania ich świata. Wbrew temu, co większość ludzi myśli, to nie jest świat tylko desperackich i samobójczych myśli, ale często ucieczka do świata wyobraźni i lepsze niż sądzimy dopasowanie do nowych okoliczności uwięzienia we własnym ciele. Wielu z nich miało możliwość po raz pierwszy od wypadku przemówić, powiedzieć o swoich pragnieniach.

W pewnym momencie jednak skontaktowała się ze mną pewna kobieta, jak podkreślała z oryginalną licencją kanadyjską, czyli z oficjalnym pozwoleniem na edukowanie w tym języku, zabraniając mi dalszej edukacji. Do dziś nie mogę pojąć, jak względy finansowo-papierologiczne mogą być ważniejsze niż żywe relacje i nadzieje dla niepełnosprawnych, ale trudno, zderzyłem się po raz kolejny z bezlitosną machiną systemu i musiałem zaniechać dalszego edukowania.

Ale obiecałem sobie, że mój nowy język @pl będzie językiem typu open source, bez bezwzględnej biurokracji i ograniczeń.


MOJE ŻYCIE • PIOTR TYMOCHOWICZ • teoriaq.com

Społeczność

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Rozpocznij rozmowę — nie ma jeszcze komentarzy.
Zaloguj się